Opublikowano:

Szydełkowanie dla początkujących cz.II – AKCESORIA

Szydełka już mamy 😉

Teraz podpowiem co jeszcze do rozpoczęcia szydełkowania może się przydać…….

Zacznę więc od nożyczek no bo oczywiście bez nich ani rusz……

Podobnie jak szydełek jest ich całe mnóstwo więc bardzo rozwodzić nad nimi się nie będę. Ja osobiście używam takich nożyczek

 na zmianę z obcinaczkami  do nitek…..

 

Ale jak już wspomniałam wcześniej to sprawa indywidualna każdej z Was.

 

 

 

 

 

 

 

 

Co jeszcze znajduje się w moim szydełkowym przyborniku????

Znacznik rzędów, dzięki któremu zawsze wiem kiedy się kończy, a kiedy zaczyna rząd robótki. Na rynku są różne kształty i kolory, ale ja osobiście używam takich

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Licznik rzędów….. Znacie? To takie świetne ustrojstwo, dzięki któremu nie musicie nigdzie zapisywać na którym rzędzie robótki skończyliście 😉

Igły….. też są nam potrzebne do wykończenia robótki a raczej schowania nitek, do zszycia brzegów, doszycia guziczków itp.

Do włóczki potrzebujemy tych z większym oczkiem, do kordonka już z mniejszym wystarczy 🙂

Najczęściej używam tych z dużym oczkiem, tempo zakończonych…..

Kupiłam sobie taki zestaw igieł, ponieważ są do wszystkiego…..

 

Dopisuję jeszcze szpilki, ponieważ są potrzebne do łączenia elementów przed zszyciem 🙂

Dobrze mieć w pogotowiu kilka naprawdę długich przy łączeniu większych elementów…..

 

I na koniec dorzucam  jeszcze metr, który nam się z pewnością przyda przy dzierganiu paputków czy czapek……

Czy dorzuciły byście jeszcze coś ze swojego przybornika?

Piszcie propozycje.

Trzymajcie się cieplutko i do następnego wpisu 😉

 

Opublikowano:

Szydełko dla początkujących cz.I – SZYDEŁKA…..

 

 

 

„Akcesoria do szydełkowania”

Podjęłaś/ podjąłeś decyzję….. „rozpoczynam przygodę z dzierganiem”.

Świetna decyzja 😉

Pomogę Ci zatem z wybraniem tego, co najbardziej niezbędna aby zacząć.

Nie ma dziergania bez szydełek….. Na rynku jest całe mnóstwo różnych szydełek. Są aluminiowe, metalowe, plastikowe, teflonowe, bambusowe…… To, które będą dla Ciebie najlepsze to sprawa indywidualna. Ważne, aby dobrze się je trzymało w dłoni…

Osobiście zaczynałam od metalowych bez rączki.

Jak dla mnie początkowo były świetne, bo po pierwsze  były tanie a po drugie dopiero przygodę zaczynałam. Jednak kiedy dłubałam coraz więcej niestety okazały się zbyt twarde…..

Kolejne szydełka  z mojej kolekcji, to szydełka z rączką plastikową

Te okazały się nieco lepsze, ale ponownie przy dłuższym szydełkowaniu zbyt twarde.

 

 

 

 

 

 

Następne na tapecie były szydełka z rączką gumową……

 …..i te jak się okazało skradły moje serce od samego początku. Dlaczego???? A dlatego, że są miękkie, dobrze się je trzyma, dobrze leżą w dłoni i po prostu są super  a do tego komplet kupisz już za ok 20-25zł 😉

Nie była bym sobą gdybym w między czasie nie przetestowała innych szydełek…..

Musiałam sprawdzić co takiego nadzwyczajnego jest w szydełkach Clover soft touch….

…….. Jak dla mnie zupełnie nic. Mało tego, wcale do tanich nie należą ( 1szt w granicach 16-19 zł ), więc jeśli jesteś początkującą osobą i nie chcesz na starcie wydawać zbyt dużo na akcesoria, możesz sobie odpuścić.  Na kupowanie droższych szydełek przyjdzie jeszcze czas 😉

 

Próbowałam również szydełka bambusowe, które już na starcie okazały się dla mnie  niezbyt dobre, ponieważ zaciągały włóczkę co mnie ogromnie denerwowało i leżą sobie schowane głęboko w szufladzie…..

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wspomniałam jeszcze o szydełkach plastikowych…….

i tunezyjskich ( zaczynam z nimi przygodę ;-))…..

 

 

Jak sami widzicie, na rynku jest całe mnóstwo różnych szydełek. Te, które mnie spasowały niekoniecznie muszą spasować Wam. Tak to już jest, że aby dopasować coś do siebie trzeba próbować i próbować. Tak zwana metoda prób i błędów……..

Jeśli macie swoje ulubione, podzielcie się z innymi swoimi spostrzeżeniami, zaproponujcie warianty, o których w tym wpisie nie wspomniałam.

Trzymajcie się cieplutko 😉

Szydełka w górę i do dzieła 🙂