Bo o ząbki dbać trzeba😊🦷👄❤

Szorujemy ząbki dzielnie,
szczotką, pastą, ciepłą wodą,
aby lśniły jak gwiazdeczki
super bielą i urodą.

Pani Agnieszka, nasza ulubiona dentystka i ortodontka. Bardzo miła, pomocna, po prostu super kobietka ❤….

W podziękowaniu za Jej pracę, wydziergałam ząbka super bohatera 😊.

Najpierw powstał idealny, super uśmiechnięty, zdrowiutki i bielutki ząbek…..

….. który od razu podbił serce Pani Agnieszki i znalazł swoje miejsce w gabinecie 😉

A dzisiaj w trakcie kolejnej wizyty dołączył do niego drugi ząbek, całkowite przeciwieństwo czyli brudny, zepsuty i smutny 😱🦷😭

W dużej mierze oba ząbki powstały właśnie po to, aby pokazać dzieciaczkom jak ważne jest pielęgnowanie ząbków i dbanie o nie.

Na szczęście u dzieci wspaniale pracuje wyobraźnia, dzięki czemu wierzę w to, że “ząbkowe przesłanie” w postaci wydzierganych ząbków zdziała cuda 😉

A jak Wam się podoba taka “pomoc” w gabinecie stomatologicznym?

Trzymajcie się cieplutko i dbajcie o swoje ząbki😉

Przytulankowe NOWOŚCI😍

Gorące przygotowania do Jarmarku Dominikańskiego wciąż trwają.

W ostatnim czasie powstało kilka szydełkowych nowości, między innymi breloczki i tak bardzo kochane przez dzieci przytulanki.

Przede mną jeszcze sporo pracy, a czasu tak niewiele, bo jarmark już w najbliższy weekend😉

Dla rękodzielnika doba zawsze jest za krótka😂

Teraz siadam do maszyny, bo przecież opaski, worki i przytulaki same sie nie uszyją🤣😂😉😊

Miłego i owocnego dnia Kochani❤💐

Szyciowy zakątek – od początku :-)

Moja przygoda z maszyną zaczęła się całkiem niedawno 😉

Bardzo chciałam nauczyć się szycia, lecz moja maszyna, którą dostałam “w spadku” od siostry nie chciała ze mną współpracować 🙂

Byłam zdesperowana i przez chwilę myślałam, że jestem totalnym beztalenciem a maszyna nie jest dla mnie !!!

Byłam akurat w trakcie szycia tulipanków na prezent dla koleżanki……

Tulipanki 😉

…… które w efekcie końcowym wyglądają tak 🙂

Niestety maszyna od siostry wciąż pętelkowała, nitka była źle naciągnięta i w ogóle ko-szmar. Nie dało rady jej ustawić 🙁

Na szczęście maszyna u Mamy rozwiała zupełnie jak się później okazało wszelkie moje wątpliwości 🙂

Usiadłam do starego, poczciwego Łucznika i śmigałam że hoho.

Wszystko szło jak po maśle. Tulipanki dokończyłam i byłam z siebie baaaardzo zadowolona.

Nawet się nie zastanawiałam, tylko od razu zaczęłam szukać dobrej, funkcjonalnej maszyny, bo szycie sprawiało mi ogromną radość.

Troszkę to niestety trwało, gdyż w brew pozorom zakup maszyny wcale nie jest taki prosty…..

Szukałam wszelkich opinii, kontaktowałam się ze sklepami, które mają w swoich ofertach maszyny z prośbą o poradę, pytałam na forach i grupach na fb. Podpytywałam koleżanki, które zawodowo zajmują się krawiectwem.

Po postu, “pukałam” gdzie i do kogo się da 😉

Po około 3 tygodniach padł wybór na JANOME DXL603

https://eti.com.pl/maszyna-do-szycia-janome-dxl603/

Jak myślicie? Jak się spisuje?

Jest bosssska. Uwielbiam przy niej siedzieć i szyć.

Uwielbiam ją poznawać i uczyć się coraz to nowszych funkcji.

Pewnie się zastanawiacie co jeszcze uszyłam.

A o tym to już w kolejnym wpisie. 🙂

Słoneczne pożegnanie roku szkolnego

Jednym z moich ostatnich zleceń, było wykonanie 20 radosnych słoneczek 😉

Pani Basia zamiast “oklepanych” kwiatków postanowiła obdarować nauczycieli takimi oto brelokami…….

Każde słoneczko przy breloczku ma doczepioną tabliczkę z napisem DZIĘKUJĘ 🙂

Według mnie taki prezent posłuży zdecydowanie dłużej niż kwiatek, a przy tym jest jedyne w swoim rodzaju.

Jak oceniacie taką pracę?

Ciekawa jestem Waszych opinii.

0

Your Cart

%d bloggers like this: