Idzie jesień 🍄🍂🍁czapki szyć trzeba😊

Dzisiaj od rana siadłam do maszyny…..

Zdjęłam dzieciom miarę z głowy, wspólnie wybraliśmy wzory materiałów, zrobiłam szybki wykrój i uszyłam czapki na jesień.🍂🍁🍄

Zastanawiacie się pewnie dlaczego tak szybko?!🤔

Jak to się mówi ….. “szewc w dziurawych butach chodzi” a w naszym przypadku jest też tak i z dziećmi😂. Jak mama siedzi przy zleceniach, to niestety czasu na wykonanie czegoś dla dzieci brakuje. Korzystając więc z okazji, że wszyscy jeszcze napawamy się latem i słoneczkiem 🌞👡👙🕶 zaszalałam z czapkami dla chłopaków😊💪👏🥰

Dla mojego 6-latka uszyłam taką oto dwustronną czapkę w kolorach moro i szarym z dresówki pętelki.

Dwustronna czapka z dresówki

Starszy synuś zaszalał natomiast z wyborem wzoru i poprosił o taką, również dwustronną uszytą z dresówki (dzianina wzorzysta) i dresówki pętelki (gładka szara).

Dwustronna czapka z dresówki

Powiem Wam szczerze, że jestem zadowolona z efektu końcowego, o dzieciach nie wspomnę❤

Muszę jeszcze uszyć kominy i nie ma to, tamto….

……jesień nas nie zaskoczy😁

Szyciowy zakątek – od początku :-)

Moja przygoda z maszyną zaczęła się całkiem niedawno 😉

Bardzo chciałam nauczyć się szycia, lecz moja maszyna, którą dostałam “w spadku” od siostry nie chciała ze mną współpracować 🙂

Byłam zdesperowana i przez chwilę myślałam, że jestem totalnym beztalenciem a maszyna nie jest dla mnie !!!

Byłam akurat w trakcie szycia tulipanków na prezent dla koleżanki……

Tulipanki 😉

…… które w efekcie końcowym wyglądają tak 🙂

Niestety maszyna od siostry wciąż pętelkowała, nitka była źle naciągnięta i w ogóle ko-szmar. Nie dało rady jej ustawić 🙁

Na szczęście maszyna u Mamy rozwiała zupełnie jak się później okazało wszelkie moje wątpliwości 🙂

Usiadłam do starego, poczciwego Łucznika i śmigałam że hoho.

Wszystko szło jak po maśle. Tulipanki dokończyłam i byłam z siebie baaaardzo zadowolona.

Nawet się nie zastanawiałam, tylko od razu zaczęłam szukać dobrej, funkcjonalnej maszyny, bo szycie sprawiało mi ogromną radość.

Troszkę to niestety trwało, gdyż w brew pozorom zakup maszyny wcale nie jest taki prosty…..

Szukałam wszelkich opinii, kontaktowałam się ze sklepami, które mają w swoich ofertach maszyny z prośbą o poradę, pytałam na forach i grupach na fb. Podpytywałam koleżanki, które zawodowo zajmują się krawiectwem.

Po postu, “pukałam” gdzie i do kogo się da 😉

Po około 3 tygodniach padł wybór na JANOME DXL603

https://eti.com.pl/maszyna-do-szycia-janome-dxl603/

Jak myślicie? Jak się spisuje?

Jest bosssska. Uwielbiam przy niej siedzieć i szyć.

Uwielbiam ją poznawać i uczyć się coraz to nowszych funkcji.

Pewnie się zastanawiacie co jeszcze uszyłam.

A o tym to już w kolejnym wpisie. 🙂

0

Your Cart

%d bloggers like this: